600 zł za jednokrotne przekroczenie transferu - nowa oferta Ery

Bit-Tech

W ofercie Ery pojawił się telefon G2 z Androidem w abonamencie za 85 zł. W cenie znajdziemy Internet - 500 MB. Wychodzi jakieś 15 zł za 100MB. Drogo, ale cóż zrobić, żyjemy przecież w drugiej Europie. Tyle na pierwszy rzut oka. Po dokładnym przejrzeniu oferty okazuje się, że zapłacimy nawet 5zł za ściągnięty 1MB danych!
O "ciekawej" ofercie Ery napisał bloger Sławomir Wilk. W cyklu artykułów poświęconych bardzo drogiemu Internetowi mobilnemu w Polsce (Hipokryzja Ery, Orange i Plusa - kosmicznie drogi Internet mobilny oraz Internetowa okazja na trzynaste urodziny ERY - miało być rewolucyjnie) obnaża wszystkie kruczki i haczyki, jakie stosują polscy operatorzy by nabijać klientów w przysłowiową butelkę. 
Ostatni z artykułów poświęcony jest nowej promocji z telefonem G2 wyposażonym w system Android. Wchodząc na stronę można ulec złudzeniu jaki to szybki jest Internet w Polsce (szybki dostęp do Internetu oraz usług Google) oraz tani (85 zł za 500 MB, bezpłatny, nielimitowany Hot Spot). Szczegóły oferty umieszczone są w pliku .pdf, który jest podlinkowany błękitnym kolorem (na białym tle), małą czcionka i na samym dole. 
Po przeczytaniu okazuje się, że za przekroczenie owego limitu przyjdzie nam słono zapłacić. Jak wylicza autor, ściągnięcie 100kb to koszt 12 groszy, ale każde 100MB kosztuje już 120zł, a nie około 15zł jak sugeruje ERA. Jeśli więc przekroczymy limit o sto procent, to zapłacimy 685zł, o 600zł więcej niż za połowę! 
Tutaj należy przypomnieć, że oferta nie dotyczy jakiegoś tam telefonu z Internetem, ale G2 - telefonu zbudowanego po to, by na codzień korzystać z Internetu, Twittera, FaceBooka, przeglądać wiadomości na portalach czy oglądać filmiku na YouTube. Z taką ofertą to można było wyskoczyć w poprzednim millenium, ale nie dziś - pisze autor.
Takie rzeczy, to tylko w Erze.